Gdyby nie było granic

W dzisiejszych czasach trudno by sobie było wyobrazić świat bez granic. Co prawda, przykład Unii Europejskiej pokazuje, że można znieść kontrole graniczne w ramach określonej grupy państw, jednak na mapie muszą one pozostać. Granice funkcjonują również w skali mikro (granice pomiędzy nieruchomościami) i tutaj również nie można ich znieść, no chyba, że wprowadziłoby się coś na kształt komunizmu i zniosło własność prywatną. Współczesne społeczeństwa muszą korzystać z usług geodetów.

Tylko tacy ludzie posiadają odpowiednie kompetencje, żeby precyzyjnie wyznaczać granice. W czasach, w których właściwie każdy kawałek ziemi do kogoś należy, ich rola jest dość istotna. Są oni czymś na kształt obiektywnych arbitrów, którzy na przykład w pokojowy sposób rozstrzygają spory dotyczące granic. Jeśli pozostawilibyśmy to ludziom, to z pewnością pojawiałoby się mnóstwo konfliktów pomiędzy nimi.

Wizja świata bez granic – zarówno w skali mikro, jak i makro – może i jest piękna, jednak raczej nierealna.